Jak przeżyć atak paniki?

Pierwszy raz doświadczyłam ataku paniki dwa lata temu, podczas pobytu w szpitalu psychiatrycznym. Teraz, po śmierci mojej mamy, po raz kolejny przeżyłam takie ataki, jednak depresja nie wróciła. Poniżej zebrałam myśli i działania, które pomagają mi poradzić sobie z paniką. Oprócz tego od dłuższego czasu uczęszczam na psychoterapię i zażywam tabletki przeciwlękowe.

  • Lęk mnie nie zabije.

Czasami, gdy ogarnia mnie paraliżujący strach, mam wrażenie, że umrę. Zawroty głowy, palpitacja serca, szybki, spłycony oddech powodują, że zaczynam się martwić o własne życie i zdrowie. Czuję wtedy, że zupełnie straciłam ze sobą kontakt. Moje ciało jest zamrożone w miejscu, ale gotowe do ucieczki. Mimo, że jest mi zimno, czerwienię się. W takich momentach po prostu staram się przypomnieć sobie, że jestem w stanie to przeżyć.

  • Lęk pojawia się, nasila, a później przechodzi.

Z doświadczenia wiem, że ataki paniki, mimo że są bardzo intensywne, nie trwają długo (po 10-15 minutach lęk słabnie). Niezależnie od tego, jak ogromnego strachu i bólu w danym momencie doświadczam – to mija. Zaciskam pięści i staram się przetrwać ten najtrudniejszy moment.

Przed napisaniem tego tekstu zapytałam się na naszej zamkniętej grupie wsparcia dla osób z zaburzeniami psychicznymi „Uskrzydleni” o to, jak Wy radzicie sobie podczas ataków paniki. Byłam ciekawa Waszych sposobów, a także przemyśleń. Poniższy komentarz jednej z użytkowniczek szczególnie mnie poruszył.

„Gdy jestem w takim stanie wiem, że sama go nie zatrzymam, więc poddaję się mu, choćbym miała krzyczeć, płakać i zwijać się z bólu – mam świadomość, że to pewnego rodzaju ‚oczyszczenie’. Wyrzucam z siebie wszystkie złe emocje, to wszystko ze mnie wypływa i gdy emocje przechodzą czuję się lepsza i przez to, że to przetrwałam, też silniejsza.”

  • To ja mam emocje, a nie emocje mają mnie.

To następna myśl, która pomaga mi poradzić sobie z lękiem – pozwala popatrzeć na emocje zupełnie inaczej, a także daje większe poczucie kontroli nad tym, co się ze mną dzieje.

  • Martwiąc się o to, że znów ogarnie mnie strach, tylko go potęguję.

Po pewnym czasie pojawił się u mnie lęk przed lękiem. Martwiłam się, że dostanę ataku paniki w miejscu publicznym – na ulicy, w sklepie, podczas zajęć z matematyki. Jednak gdy uświadomiłam sobie, że w ten sposób tylko pogarszam swój stan, przełamałam się i z większą odwagą zaczęłam wychodzić do ludzi.

  • Bezpieczny kącik pozwala wrócić do siebie.

Gdy pojawia się silny lęk, znajduję miejsce, w którym czuję się bezpiecznie. Najczęściej zamykam się u siebie w pokoju, owijam się szczelnie ulubionym kocykiem i przytulam Gamonia (mój miś pluszowy, którego dostałam, aby mi towarzyszył w szpitalu psychiatrycznym, do tej pory siedzi u mnie na łóżku).


Warto także dbać o dobre samopoczucie na co dzień, dlatego wysypiam się, staram się odżywiać mądrze i zdrowo, wyrażam siebie poprzez sztukę, otaczam się pozytywnymi ludźmi, dbam o kontakt z naturą. W ciągu dnia zawsze znajduję chwilę dla siebie, aby móc odetchnąć. Rozmawiam z innymi, dzielę się swoimi uczuciami, pomysłami, spostrzeżeniami i kłopotami. Korzystam z kultury: słucham muzyki, zachwycam się zabytkami w muzeach, oglądam obrazy, chodzę do teatru i kina (nie ukrywam, czasami się rozpieszczam). Staram się śmiać jak najwięcej. To dodaje sił.

W powyższych punktach starałam się zawrzeć jak najwięcej, myślę jednak, że niemożliwe jest podanie gotowej instrukcji na to, jak przetrwać ataki paniki. Każdy z nas jest inny, różnie reaguje na stresujące sytuacje, zmaga się z innymi trudnościami. Istnieje wiele różnych zaburzeń lękowych. Jeżeli nie potrafisz poradzić sobie z silnym lękiem – zgłoś się po pomoc do psychologa lub lekarza psychiatry. To nie wstyd. To nie sprawia, że jesteś mniej wartościowy.


Autorką tekstu jest Amelia Gruszczyńska – uczennica 2 klasy gimnazjum w edukacji domowej. Założycielka „Porcelanowych Aniołków” oraz pomysłodawczyni i organizatorka akcji społecznych i charytatywnych. Amelia bierze udział w kampaniach społeczno-edukacyjnych: „Twarze depresji. Nie oceniam. Akceptuję” oraz „Zobacz… ZNIKAM”. Jej pasjami są dziennikarstwo i medycyna. Marzy o założeniu własnej fundacji pomagającej dzieciom i młodzieży chorującym na depresję. Sama przeszła epizod depresyjny.

1 thought on “Jak przeżyć atak paniki?

  1. Czesc
    Twuj tekst jak zawsze udany :)przyda sie mi dzisiaj
    Ja dostaje bardzo silnego lenku przed szkola przesto jestem na inwidualnym w domu przychodza do mnie nauczyciele ale i tak sie boje nie umiem sobie z tym poradzic . Ale dzisiaj chce zrobic krok ku lepszemu mimo ze sie boje i pujsc do lekarza po pomoc . Nie cgce ciongle sie bac niestety sama siebie nie rozumiem
    Pozdrowienia dla amelki i inych porcelanowych aniolkuw ❕❕❕❕❗❗❗❗
    DZB

    wiesz ja tez mam jednego ulubionego misia smieje sie ze tez ma zabuzenia psychiczne jest nienaturalnie chudy przez co wydaje sie zmartwiony i smutny dzienki temu jest mi bliszy Zawsze towarzyszy mi gdy zasypiam i jak sie budze z koszmaruw .

Dodaj komentarz