Na prośbę: chowamy ego do kieszeni

Drodzy Rodzice,

Wiemy, jak bardzo nas kochacie, od pierwszych chwil na świecie jesteśmy pod Waszą opieką. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielki trud wkładacie w nasze wychowanie, ale doskonale wiemy też, że nie zawsze było łatwo. Zdarzały się potknięcia, rozterki, zranione kolana i serca. Dziś chciałam zwrócić się do Was z prośbą w imieniu wszystkich dzieci (także tych już dorosłych!): schowajcie ego do kieszeni. Brzmi tajemniczo? Już wyjaśniam. Każdy rodzic, stając przed wyzwaniem, jakim jest wychowanie dziecka, staje jednocześnie twarzą w twarz z lękiem – “Czy na pewno  sobie poradzę?”; “A co, jeśli coś zepsuję?”. Sytuacja staje się jeszcze trudniejsza, kiedy dziecko zaczyna chorować i – o ile dolegliwości somatyczne są stosunkowo łatwe do zaakceptowania, to problemy psychiczne stają się barierą nie do przejścia. Oczywiście, odpowiednia edukacja, wsparcie ze strony lekarza czy terapeuty potrzebne jest też rodzicom, bo depresja, anoreksja czy jakiekolwiek schorzenie natury psychicznej rodzi w głowie rodzica pytanie ,,Co zrobiłem nie tak, gdzie jest mój błąd?”.

Drodzy Rodzice, spieszę z wyjaśnieniem. NIE KAŻDE ZABURZENIE JEST SPOWODOWANE PROBLEMAMI RODZINNYMI. Jasne, bywa i tak, że sytuacja w domu staje się  toksyczna, co prowadzi do różnego rodzaju chorób, ale nie każde problemy Waszych dzieci (chociażby epizod psychotyczny) są spowodowane błędami wychowawczymi. Przyjrzyjmy się najczęstszej chorobie wśród młodzieży – depresji – jest wieloczynnikowa, nakładają się na siebie jedna, druga i trzecia sprawa, czara wytrzymałości się przelewa i przychodzi depresja. Raz, nigdzie nie jest powiedziane, że to Wasz błąd. Dwa, nawet jeśli tak jest, to nie ma na tym świecie sytuacji nie do rozwiązania, człowiek (także młody, dziecko czy nastolatek) jest zdolny wyjść nawet z najgorszego bagna. Trzy, CHOROBA PSYCHICZNA WASZYCH DZIECI NIE JEST POWODEM DO WSTYDU! Weźmy pod uwagę sytuacje, kiedy dziecko choruje na zapalenie płuc czy cukrzycę, czy uważacie to za Wasz błąd? Obwiniacie się za chorobę? Unikacie rozmów na ten temat? A może, mimo uciążliwego kaszlu, towarzyszącego zapaleniu płuc czy ciągłemu pragnieniu przy cukrzycy, udajecie, że wszystko gra?

Właśnie, nikt z Was tego nie robi. A zatem, skoro choroba psychiczna to nie powód do wstydu, bo jest tak samo zwyczajna i nie ma w niej nic dziwnego, zupełnie jak w zapaleniu płuc czy cukrzycy, dlaczego wciąż udajecie, że Wasze dzieci nie mają motywacji do życia z powodu natłoku pracy w szkole albo ich utrata wagi to skutek stresu, a nie depresji czy anoreksji? Schowajcie ego do kieszeni, nie bójcie się o swoją reputację rodzica, choroba dziecka nie czyni z Was pół-rodzica ani nie zaważy na Waszym honorze, ego wbrew obawom nie ucierpi, a brak Waszej akceptacji nie pomaga nam, chorym dzieciom. Proszę, wyrwijcie się ze szponów ograniczeń, odetnijcie sznur stereotypów, wyciągnijcie rękę w naszą stronę. Potrzebujemy Waszej pomocy, chorzy, zdrowi, jesteście nam potrzebni, a Wasza akceptacja, wsparcie, nieocenione.


Aleksandra Stempień – mam 18 lat, prowadzę Tumbrla Porcelanowych Aniołków, jako nastolatka zetknęłam się ze stereotypowym postrzeganiem zaburzeń i chorób psychicznych, swoją działalnością chcę burzyć mur krzywdzących przekonań, nagromadzonych przez lata wokół depresji, anoreksji, schizofrenii i każdego zaburzenia, każdej choroby, która dotyka naszej psychiki. Jestem ambasadorką kampanii społecznej Zobacz…Znikam, wspieram #ProjektSemiicolon, byłam również wolontariuszem w jednym z ośrodków neurorehabilitacji. W wolnym czasie poświęcam się pisaniu oraz podróżom. Swoją przyszłość niezmiennie wiąże z pracą z ludźmi, interesuje się psychologią i neurobiologią. Moim niezawodnym mood boosterem jest gorąca herbata i mruczący kot. Uczęszczam również na terapię EMDR.

Dodaj komentarz