„Krzywda. Historia moich blizn” – recenzja

„Krzywda. Historia moich blizn” to trzecia książka Eve Ainsworth, która opowiada historię siedemnastoletniej Gabi, która jest popularną dziewczyną w szkole. Ma grono swoich najbliższych przyjaciół, z którymi uwielbia jeździć na desce. Jednak w jej życiu nagle wydarza się tragedia, która jest traumą nie tylko dla niej, ale także dla jej najbliższych – umiera jej ukochany dziadek. Od dawna miał problem z alkoholem, jednak mimo to dziewczyna ceniła go ogromnie i nie raz się dla niego poświęcała. Gabi nie potrafi sobie z tym poradzić i coraz bardziej odsuwa się od swoich znajomych, zakładając maskę wiecznie uśmiechniętej i pełnej życia nastolatki, ponieważ boi się, że nie zostanie przez nich zrozumiana i zaakceptowana. Szukając ukojenia nastolatka w końcu sięga po żyletkę.

Autorka w swojej publikacji mierzy się z trudnym tematem autoagresji, który jest zjawiskiem coraz częściej spotykanym wśród młodzieży. Nie jest to tylko fizyczne zadawanie sobie bólu, ale również tendencje do poniżania się i samooskarżania.

Na takie teksty patrzę dwojako. Z jednej strony, pomagają one zrozumieć problem oraz motywację osób, które dokonują samookaleczeń. Ainsworth uświadamia, że może być to sposób na poradzenie sobie z emocjami, próbą uzewnętrznienia cierpienia lub wołaniem o pomoc. Ponadto „Krzywda”  jest książką, która pokazuje, że kluczem do wzajemnego zrozumienia jest rozmowa i czasami warto skorzystać z pomocy specjalisty, na przykład psychologa. Cieszę się także, że na ostatnich stronach znajdują się numery Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży – 116 111 i Telefonu dla Rodziców i Nauczycieli w Sprawie Bezpieczeństwa Dzieci – 800 100 100. 

Z drugiej strony, patrzę na to z perspektywy osoby, która sama miała problem z autoagresją i na swoim ciele ma wiele blizn. Książka nie ma szeroko rozbudowanej akcji. Znajduje się w niej wiele opisów, szczególnie samookaleczenia, przez co jej lektura nie jest łatwa i może powodować chęć zadania sobie fizycznego bólu. Nie potrafię polecić jej z czystym sumieniem osobom, które mają tendencję do zachowań autodestrukcyjnych. Choć jest to temat ważny i należy o nim mówić głośno, opisany w ten sposób może stanowić dla niektórych rodzaj pokusy.

Myślę, że jest to książka dobra dla każdego, kto pragnie wejść w świat osoby zmagającej się z autoagresją, nawet rodziców i nauczycieli. Wiedza na ten temat nie tylko pomaga zrozumieć problem, ale przygotowuje także do udzielenia wsparcia.


Amelia Gruszczyńska – mam piętnaście lat, jestem założycielką Porcelanowych Aniołków oraz organizatorką akcji społecznych i charytatywnych. Po wyjściu z depresji zaczęłam mówić głośno o przebytej chorobie, obalając krzywdzące stereotypy. Wspieram unschooling, walczę o prawa kobiet. O swoje prawa. Chcę, aby głos młodych osób w końcu został usłyszany przez dorosłych. Nałogowo pracuję z ideami i konstruuję rozwiązania. Łapię tylko to, co dla mnie ważne. Swoją przyszłość wiążę z takimi dziedzinami jak biologia, chemia, czy fizyka (może zostanę lekarzem albo naukowcem?) ale wolnej chwili lubię też poznawać filozofię i sztukę.

3 thoughts on “„Krzywda. Historia moich blizn” – recenzja

  1. A to mój wiersz o sobie
    W gimnazjum
    Przeżyłam wiele
    I jeszcze więcej doświadczyłam na własnej skórze
    Przezywanie
    Najpierw hipcio
    A kiedy nie było innych w pobliżu
    To suka,szmata…
    Do niczego się nie nadajesz
    Jesteś beznadziejna
    Najpierw udawałam,że to nie boli
    Lecz ja tym bardzo się przejmowałam
    Uwierzyłam w to,że
    Jestem beznadziejna
    Jestem zerem
    Tak skradła się do mojej duszy i ciała depresja
    Podła żmija,która
    Zmarnowała mi część życia
    Odebrała mi szczęście
    Przez nią płakałam po nocach
    Doznałam przemocy psychicznej
    I prawie fizycznej…
    Zostałam prawie,,skrzywdzona”
    Na moje szczęście tylko siniaki i liczne zadrapania zostały
    Uciekłam mu
    Był silniejszy,lecz przy chwili nieuwagi
    Udało mi się
    Zostały tylko blizny w mojej głowie
    Zaczęła mieć lęk przed odpowiedziami ustnymi,bo bałam się,że będę wyśmiana.
    Przecież byłam głupia
    Tak wierzyłam
    Zaczęłam nienawidzić swoje ciało
    Gdy patrzyłam w lustro widziałam tłustą krowę
    Swoje smutki w jedzeniu wyrażałam
    Pod koniec gimnazjum było ognisko klasowe
    Poszłam na nie
    Był na nim też on
    Ten,który mi zrobił krzywdę
    Znowu założyłam maskę
    Udawałam,że jestem szczęśliwa
    Jakbym o tym zapomniała
    Lecz o takich sytuacjach ciężko zapomnieć
    O koszmarach z jakimi borykałam się
    Przez kilka miesięcy
    Oraz z bezsennością.
    Walczę z żyletką
    Zaczynam siebie okaleczać
    W miejscach gdzie mogę ukryć blizny
    Koniec gimnazjum
    Nie wiem co chcę robić w życiu
    Moja samoocena chwilowo wzrosła
    Próbowałam z tym walczyć
    Egzamin gimnazjalny poszedł mi całkiem dobrze
    Matematyka 86 %
    Polski 72 %
    Przyrodnicze 69 %
    Angielski podstawa 54 %
    Angielski rozszerzony 60 %
    Jak na osobę z depresją to całkiem dobrze
    Dostałam się
    Do technikum ekonomicznego
    Cieszę się
    W pierwszej klasie zauważam dziewczynę
    Siedzi sama na lekcjach
    Nazywa się A.
    Znalazłyśmy wspólny temat – książki
    Bardzo je lubimy czytać.
    Później poznajemy razem B.
    I tak tworzy się nasza zaczytana grupka
    Pod koniec pierwszej klasy
    Coraz ciężej mi ukrywać cierpienie,smutek
    Zauważają to niektóre osoby
    Szczególnie M. Przyjaciółka B.
    Chce mi pomóc
    Ale nie potrafię jej przyjąć
    Z jednej strony chcę,ale jakoś nie mogę
    Walczę
    Nie udaje mi się
    Upadam
    25.01.2016 roku
    Biorę leki nasenne. Było ich około 20.
    Kolejna próba samobójcza.
    Szpital psychiatryczny.
    Boję się.
    Nie chcę tu być.
    To wariatkowo.
    W następnych dniach poznaję wiele osób. Wszyscy mnie witają na ,,społeczności”
    Na spotkaniu,o którym mówimy o sobie
    Nagle nie jestem dziwna
    Czuję,że te osoby mnie rozumieją
    Dużo osób znajduje się tu,bo jest w depresji
    Anoreksji
    Bulimii
    Schizofrenii
    W stanach lękowych…
    Potrzebują pomocy
    Ja potrzebuję pomocy
    Po wyjściu chwilowo jest lepiej
    Ale tylko przez moment
    Nie mogę w szkole się dopasować
    Jestem inna
    Czuję się obojętna,nielubiana
    Mam wrażenie,że wszyscy na mnie dziwnie patrzą
    Co jest ze mną nie tak?
    Presja otoczenia i ja
    Trzecia nieudana próba
    100 dosyć mocnych tabletek nasennych
    A ja nic
    Tylko zawroty
    Przez dwa dni
    Ochronił mnie
    Mój anioł stróż
    Widziałam go
    Mówił,że jeszcze będzie dobrze
    Uda mi się.
    Po ostatnim wyjściu ze szpitala
    Chodzę do pani psycholog
    Próbuje walczyć
    Pracuję nad sobą nie tylko w poradni z panią
    Lecz także w domu
    I tak w sierpniu
    Udaje mi się
    Myślę,że wyszłam z depresji
    Kiedy zadaje mi pytanie pani psycholog:
    Co dziś chcesz omawiać? Jaki problem? Z czym Ci ciężko?
    Jestem szczęśliwa
    Nie potrafię udzielić odpowiedzi
    Mówię,że jest już bardzo dobrze
    Smutek mi już nie towarzyszy
    To cud.
    Wrzesień
    Początek kolejnego roku szkolnego
    M. I B. się ode mnie odwróciły
    To przeze mnie
    Byłam w depresji
    Oczekiwałam od nich za dużo
    One mi nie pomogły
    Bo to ja musiałam walczyć o siebie
    Pod koniec września kończę terapię psychologiczną.
    Jest cudownie.
    Stres jest dosyć silny.
    Zdarza się,że mój organizm jest tak spięty,że śpię
    Długo
    Przyjaciółki
    Wróćcie do mnie
    Tęsknię za Wami
    Nie chcę żeby moją przyjaciółką była znów żyletka
    Dam radę
    Depresja nie powróci
    Nie zniszczy mnie
    Jestem silna
    Mam wsparcie u mamy
    U przyjaciółki Dominiki
    Teraz mam chłopaka
    Jestem silna
    Szczęśliwa,zadowolona
    Moja niechęć do chłopaków uciekła
    Nie boję się już tak bardzo ,że zostanę skrzywdzona
    A nawet jeśli to i tak dam radę,bo
    JESTEM SILNA.
    Nic mnie już nie zniszczy.
    Kocham Was!
    Wybaczam wszystkim,którzy mnie skrzywdzili,opuściły…
    Wierzę,że karma wraca.
    Nie życzę nikomu źle,ale niektóre osoby na to zasługują. Za to co zrobili innym.

  2. Świetny artykuł! Naprawdę naprawdę bardzo pomagasz osobom chorym na depresję.
    Tu masz kilka książek o podobnej tematyce ( depresja, samobójstwo, okaleczanie się , nękanie).
    -,,7 dni” – czyli o nękaniu w szkole z tego co wiem.
    -,,Wszystkie jasne miejsca”- czyli o dwójce samobójców spotykających się na dachu.
    – klasyk dla młodzieży w tym temacie, czyli ,,13 powodów”
    -,,Playlist for the dead. Posłuchaj, a zrozumiesz”.

    Wszystkie książki są dla młodzieży. Nie wiem czy były o nich wpisy, bo dopiero co tu trafiłam ,ale może ktoś się nimi zainteresuje 🙂
    Trzymaj się cieplutko!

Dodaj komentarz