Kochane Ciało

Kochane Ciało,

dojrzałam do tego, aby Cię przeprosić i porozmawiać.

Straciłyśmy ze sobą kontakt, gdy zachorowałam na depresję. Wtedy wydawało mi się oczywiste, że jesteś i zapomniałam o Twoich potrzebach. Wyładowywałam na Tobie zgromadzone emocje okaleczając Cię. Rany zaczęły pokrywać nie tylko rękę, ale także brzuch, uda, piersi i kostki u nóg.

Z czasem przyglądałam Ci się coraz uważniej, przestałaś być mi obojętna i zaczęłaś wzbudzać we mnie obrzydzenie – włosy na ciele, trądzik, blizny, nierówna opalenizna… Wyzywałam Cię od najgorszych, przy każdym zerknięciu w lustro. Trudno jest mi się teraz do tego przyznać, ale były dni, gdy nie chciałam Cię oglądać i podczas kąpieli ze łzami w oczach wpatrywałam się w jeden punkt na ścianie. Schowałam Cię za czerwoną farbą do włosów, kolczykami i mocnym makijażem.

Przepraszam Cię za to. Od tamtego momentu minęło trochę czasu, a ja włożyłam dużo pracy, aby odbudować naszą relację. Nie było mi łatwo rozmawiać o cielesności. Wielokrotnie byłam zazdrosna porównując się do innych. Mam nadzieję, że docenisz mój wysiłek.

Teraz dostrzegam Twoje piękno i jestem Ci wdzięczna. Dzięki Tobie żyję, a to prawdziwy cud. Kocham Cię całą ze wszystkimi niedoskonałościami. One są częścią mnie, opowiadają moją historię, pełną dobra i miłości, ale także trudności. Nie ma dla mnie znaczenia, czy będziesz ważyć o 5 kilo mniej, czy więcej, bo to nie odbiera Ci wartości ani urody. Tak samo jak zmarszczki, rozstępy, czy cellulit, które pewnie kiedyś się na Tobie pojawią. Nie wymagam od Ciebie, że zawsze będziesz w dobrej kondycji, masz prawo być chora, osłabiona i zmęczona.

Kochane Ciało, obiecuję Ci, że będę się o Ciebie troszczyć najlepiej, jak potrafię.

Amelia


Dziewczyny, ostatnio na naszej grupie „Uskrzydleni” zapytałam się Was jak postrzegacie własne ciało i jaki macie z nim kontakt. Większość z Was odpowiedziała, że nie lubicie siebie i macie kompleksy, dlatego postanowiłam podzielić się z Wami tym listem. Jeżeli chcecie – piszcie listy do swojego ciała i przysyłajcie do mnie na maila: amelia@porcelanoweaniolki.pl, a ja najlepsze teksty opublikuję na Facebooku Porcelanowych Aniołków.

fot. Bernard Branecki

Autorką tekstu jest Amelia Gruszczyńska 

1 thought on “Kochane Ciało

  1. Amelia…..bardzo ladnie to napisalas.Zaakceptowanie siebie jako Osoby pelnowartosciowej i pieknej w duchu i cielesnie…to duzy krok w pokonaniu depresji.
    Zycze tobie wytrwalosci i milosci do twego STWORCY Marzena
    Z Psalm 139,14
    Dziekuje Ci,Ze Mine stworzyles Tak cudownie,Boden podziwu sa twoje dziela.
    I znasz moja dusze, nie tajna Ci moja istota …..

Dodaj komentarz