Czego uczy nas Niebieski Wieloryb?

Mass media mają potężną siłę, ponieważ pełnią funkcję nie tylko informacyjną i rozrywkową, ale także edukacyjną i opiniotwórczą. Uważam, że każdy dziennikarz przed publikacją swojego materiału ma obowiązek dokładnie zapoznać się z danym tematem. Szczególnie, gdy dotyczy on tak trudnych problemów, jakimi są depresja, autoagresja i samobójstwo – powinien kierować się dobrem sprawy, a nie chęcią własnego zysku.

Jak wiecie, wielokrotnie nagłaśniałam w mass mediach temat depresji i jej konsekwencji, opowiadając o swoich doświadczeniach z tą chorobą. Niestety, moja wypowiedź często (szczególnie w gazetach i na portalach informacyjnych) była przez dziennikarzy cięta i przekształcana, a także przytaczana w takim kontekście, że zmieniała swoje pierwotne znaczenie. Mimo, że zgodę na publikację materiału wyrażam dopiero po autoryzacji, nadal spotykają mnie takie nieprzyjemne sytuacje. To nauczyło mnie zachowywać większą ostrożność.

Myślę, że jakiś czas temu dużo dała wszystkim do myślenia nagłaśniana sprawa Niebieskiego Wieloryba. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, którą wspierałam dzieląc się swoimi obserwacjami oraz wiadomościami otrzymywanymi od Was dotyczącymi tego zjawiska, na swojej stronie internetowej (fdds.pl) napisała: „Z analiz dokonanych przez organizacje zajmujące się bezpieczeństwem dzieci i młodzieży w Internecie wynika, że informacja na temat istnienia zjawiska Niebieski Wieloryb nie jest prawdziwa. Jednak – jak wynika z licznych sygnałów od nauczycieli i rodziców – popularność historii o Niebieskim Wielorybie zainicjowała niebezpieczne dla zdrowia i życia zachowania wśród dzieci i młodzieży.”

Niebieski Wieloryb wywołał medialną panikę i stał się sensacją. Reporterzy bezmyślnie powtarzali, a nawet wyolbrzymiali, wcześniej niedokładnie sprawdzone informacje. Szczegółowo opisywali zachowania autodestrukcyjne (sposób, metoda, wiek itp.), a to mogło spowodować, że odbiorca utożsami się z ofiarą i będzie chciał skrzywdzić się w podobny sposób (tzw. efekt Wertera). Kiedyś z pewnością źle wpłynęłoby to także na mnie. Media powielały również krzywdzące stereotypy dotyczące autoagresji i szukały winnych (rodziców, szkoły, rówieśników), chociaż jest to problem wieloczynnikowy i w taki sposób powinien być przedstawiany. Autor jednego z artykułów na Spider’s Web napisał: „Jeśli Niebieski Wieloryb rzeczywiście kogoś zabije, to krew na rękach będą mieli dziennikarze.” – w pełni się z tym zgadzam.

Czy ktokolwiek przekazując takie sensacje zastanawia się nad ich siłą sprawczą? Nad konsekwencjami? Czy dziennikarze są w stanie wziąć za to odpowiedzialność?

Takie wiadomości przede wszystkim powinny zawierać informacje o profilaktyce samobójstw, a także o możliwości uzyskania wsparcia w sytuacji kryzysowej. Mass media mają ogromną siłę przekazu i chciałabym, aby była ona wykorzystywana do zapobiegania zachowaniom autodestrukcyjnym. Na stronie internetowej kampanii społecznej Zobacz… Znikam, której jestem ambasadorką, znajduje się wiele artykułów edukacyjnych na ten temat. Mogą być one pomocne nie tylko dla reporterów, ale także dla rodziców, opiekunów i nauczycieli, dlatego zachęcam do zapoznania się z nimi.

Nie dajmy się zmanipulować mass mediom, bądźmy bardziej krytyczni wobec wiadomości, które są nam przekazywane i szukajmy rzetelnych informacji.


Amelia Gruszczyńska – mam piętnaście lat, jestem założycielką Porcelanowych Aniołków oraz organizatorką akcji społecznych i charytatywnych. Po wyjściu z depresji zaczęłam mówić głośno o przebytej chorobie, obalając krzywdzące stereotypy. Wspieram unschooling, walczę o prawa kobiet. O swoje prawa. Chcę, aby głos młodych osób w końcu został usłyszany przez dorosłych. Nałogowo pracuję z ideami i konstruuję rozwiązania. Łapię tylko to, co dla mnie ważne. Swoją przyszłość wiążę z takimi dziedzinami jak biologia, chemia, czy fizyka (może zostanę lekarzem albo naukowcem?) ale wolnej chwili lubię też poznawać filozofię i sztukę.

2 thoughts on “Czego uczy nas Niebieski Wieloryb?

Dodaj komentarz